niedziela, 6 września 2015

Rudy ojciec, rudy dziadek, rudy ogon to mój spadek...

Ostatni rok był dla nas ciężki. Wyłączyłam się z większości aktywności. W domu trochę szyłam, trochę dłubałam na drutach, a nawet i szydełku. Ale aktywność internetowa była ograniczona do minimum.

Teraz jednak czas wrócić do bloga.
Moja pracownia nabrała kształtów, maszyna do szycia ma swoje stałe miejsce. I szyje. 
A jak szyć to efektownie:)

Dziewczyny z grupy Tydzień szycia dzieciom zachwalały gazetkę z wykrojami dla dzieci. OTTOBRE, ech gdybym wcześniej się zorientowała że to fińskie, to już bym dawno się skusiła. Ale w końcu weszłam na ich stronę i totalnie się zakochałam. TA bluza (str 6). 
Potem poszło szybko. Etsy. Zamówienie i po tygodniu miałam to wydanie u siebie. Postanowiłam zamówić bezpośrednio u nich, ponieważ tego numeru nie było jeszcze w polskich sklepach i chciałam mieć koniecznie wydanie po niemiecku.
Na pierwszy rzut poszły dwie czapki i dwa kominy, uszyte z dzianiny od sweet craft. Na razie nimi się nie chwalę, ponieważ muszę jeszcze wszyć lamówkę do kominów. 
Czekając na gazetę zastanawiałam się jak to uszyć i wpadłam na pomysł drugiej wersji kolorystycznej. Rudo-szary, żeby było weselej jesienią. zamiast wilka uszyłam lisa.
Dzianiny zamówiłam na dresowka.pl
Model nie chciał współpracować ;)