niedziela, 12 października 2014

jesienią

Czas powoli pomyśleć o zimie ;) 
Poprzedniej zimy koleżanka zamóiła u mnie komplet - czapka z warkoczem i pelerynka, ale miała zostać zmeiniona, na krótszą niż w oryginalnym wzorze, by weszła pod kurtkę. Pelerynkę zrobiłam krótszą, ale nie byłam do końca zadowolona z efektu. Paczka poszła, ale po miesiącu wróciła. Nasza super poczta [pozdrawiam tego kto ukradł sobie moją nagrodę z konkursu fotograficznego KnitPro, mam nadzieję że się wypcha markerami dziewiarskimi i drutami do warkoczy] nie zostawiła koleżance żadnego awizo i przesyłka wróciła. Nabrała u mnie wartości, leżąc przez lato, aż wpadł mi w ręce inny wzór, na półgolfik. Ot drugi zestaw oparty na tym samym motywie - warkocz w poprzek, skrócone rzędy. I to było bingo! Różni się wprawdzie brzegiem, ale nie widząc obu zestawów obok siebie, zasadniczo nie widać, że to nie jest to samo. Więc magicznym dziewiarsko szyciowym  zdaniem zakończę TAK MIAŁO BYĆ!
Pelerynka zmieniona, mam nadzieję, że koleżance się spodoba.




1 komentarz: