niedziela, 12 października 2014

jesienią

Czas powoli pomyśleć o zimie ;) 
Poprzedniej zimy koleżanka zamóiła u mnie komplet - czapka z warkoczem i pelerynka, ale miała zostać zmeiniona, na krótszą niż w oryginalnym wzorze, by weszła pod kurtkę. Pelerynkę zrobiłam krótszą, ale nie byłam do końca zadowolona z efektu. Paczka poszła, ale po miesiącu wróciła. Nasza super poczta [pozdrawiam tego kto ukradł sobie moją nagrodę z konkursu fotograficznego KnitPro, mam nadzieję że się wypcha markerami dziewiarskimi i drutami do warkoczy] nie zostawiła koleżance żadnego awizo i przesyłka wróciła. Nabrała u mnie wartości, leżąc przez lato, aż wpadł mi w ręce inny wzór, na półgolfik. Ot drugi zestaw oparty na tym samym motywie - warkocz w poprzek, skrócone rzędy. I to było bingo! Różni się wprawdzie brzegiem, ale nie widząc obu zestawów obok siebie, zasadniczo nie widać, że to nie jest to samo. Więc magicznym dziewiarsko szyciowym  zdaniem zakończę TAK MIAŁO BYĆ!
Pelerynka zmieniona, mam nadzieję, że koleżance się spodoba.




poniedziałek, 6 października 2014

Wypchane literki

W sumie to miał to być wpis o warsztatach, które były fenomenalne. Jak zwykle świetna ekipa nauczycielska i uczniowska. Ale o tym w następnym wpisie.

Bo w tak zwanym międzyczasie koleżanka spytała czy szyję takie wypchane literki. Ponieważ kilka już wcześniej popełniłam, to zgodziłam sie na szybko takie uszyć. Tym razem niestandardowa wielkość, bo takie "maksymalnie na wielkość dłoni".

Liter siedem, całkiem sprawnie to szło, aż do 


 No K A T A S T R O F A!
Ale pokombinowałam i drugie wyszło już tak:
Pozostałe literki:




Materiały to seria In The Forest od Iwony ze Sweet Craft TU i TU. Od spodu jednolite - żółte i niebieskie - odwrotnie niż górne.







czwartek, 2 października 2014

Wrześniowe sew along - dowolny patchwork


We wrześniu w Szczecin Szyje postanowiłyśmy uszyć dowolny patchwork. Ucieszyłam sie z wyboru grupy, gdyż chodził za mną pomysł na poduszkę. Tym razem retro - foto. Jakiś czas temu kupiłam kawałek fajnej tkaniny, drukowanej w stare aparaty fotograficzne i gdy tylko ją zobaczyłam, to w głowie powstała poduszka w kwadraty. 
A potem powstała ona na maszynie. 

W październiku będziemy szyły dowolną ozdobę świąteczną, chyba znów będę poduszki popełniać. W głowie mam całą serię światecznych motywów, ale lista z rzeczami do zrobienia jest dłuuuga, więc nie wiem ile zrealizuję z tych planów. 
Najbliższy plan, to niedziela 5.10. - warsztaty Szczecin Szyje z szycia aplikacji. A tego bardzo potrzebuję. Oj bardzo!

A poduszka wygląda tak: