niedziela, 21 września 2014

Stoffmarkt Holland czyli wyprawa do Poczdamu

Jedna z koleżanek zdradziła nam w czerwcu "sekret" o odbywającym się w Niemczech wędrownym targu tekstylnym. Stoffmarkt Holland. Targ ten jeździ od miasta do miasta i sprzedaje. Okazało się, że 19.09. miał być całkiem blisko nas, w Poczdamie.



Szybko zebrała się grupa chętnych i niestety niemal równie szybko się wykruszyła. Różne przeciwności losu zdecydowały o tym, że w piątek do Poczdamu pojechaliśmy w trójkę - Sylwia, ja i mój mały synek Filipek. Tu muszę dodać, że Filip jest honorowym członkiem Szczecin Szyje, jednym z najmłodszych. Jest młodszy o miesiąc od grupy, jeździ ze mną na spotkania szyciowe odkąd ja zaczęłam jeździć i teraz pojechał ze mną kupować materiały. Chwytał za ruloniki i musiałam pilnować, by mi czegoś przypadkiem nie włożył do torby, ponieważ on wszystko chowa [w domu co rusz odnajduję zabawki pochowane w szufladach z ubraniami, a gdy byli znajomi z Krakowa to pomógł im się pakować, jego zabawki trafiły do Nowej Huty ;)]
Dość sprawnie przejechałyśmy ok 200 km i trafiłyśmy do Neuer Lustgarten przy Lange Bruecke i oniemiałyśmy....
Spore targowisko a na nim do wyboru do koloru... wszystko. Dodatki krawieckie - nici, taśmy, zamki, wstążeczki, guziki, rzepy, ściągacze [o różnych grubościach, w paski], gumki, pasy parciane, lamówki, farby do tkanin, szablony do malowania, wykroje. Akcesoria do patchworku - maty samogojące, linijki i szablony, noże krązkowe [o różnych ostrzach].
Bernina wystawiła stanowisko z kilkoma maszynami, które można było na miejscu wypróbować.
I oczywiście materiały....
Dzianiny, polary, wełna, takaniny firankowe, zasłonowe, len i bawełna, sztruks, podszewki, a wszystko w we wszystkich kolorach, wzorach, grubościach. Setki bel spiętrzonych na stolikach, sprzedawane od 0,5 mb. Oraz wielkie pojemniki z "resztkami" - resztki to kawałki ok 50 cm na 110-150, zwinięte w rulony. Tak sprzedawano bawełnę oraz dzianiny. Część sprzedawców sprzedawała je na sztuki, a część w zestawach np 3 szt za 10 EUR, przy czym zestaw należało sobie skompletować samemu.
I choć miałyśmy szczere postanowienie zrobienia dokumentacji fotograficznej to jakoś nam to umknęło, zrobiłysmy zaledwie kilka zdjęć, tak byłysmy zaaferowane bieganiem od stoiska do stoiska [poniżej zdjęcia Sylwi i moje].
Jakby ktoś był zainteresowany, to kolejne targi "w pobliżu" odbędą sie w październiku 11 i 12 w Berlinie. A strona z terminarzem znajduje się TU.



 To materiały z tylko jednego stoiska:
 

 
Inne stanowiska:





A tu już nasze zdobycze
 


dzianiny
 






tasiemki

polar i bawełna
 Ten artykuł ukazał się również na blogu Szczecin Szyje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz