niedziela, 30 marca 2014

weekend

Weekend był sponsorowany przez liczbę 35. Nie chwaliłabym się tu tak okrągłą rocznicą ;) gdyby nie niespodzianka, którą zrobiły mi koleżanki z "forum dzieciowego".
W piątek przyszła paczka, a w niej dokładnie pognieciony atlas Europy, gdy się przez niego przekopałam, szczęka spadła mi na podłogę. Bo tam było coś, co od dawna za mną chodziło.

Koleżanki przysłały mi ceramiczną miskę do dziergania. Miska ta posiada kilka dziurek oraz wycięcie. Działa to tak, że w środku leży kłębek lub kilka kłębków, nitkę prowadzi się wycięciem lub dziurkami. Kłębek nie wypada z miski, dzierga się miło i przyjemnie.
Jedyny mankament tej miski, to szkliwo. Ona chyba miała być fioletowa, a wyszła taka hmm nie wiadomo jaka, ni to ceglasta, ni to brązowa.







1 komentarz: