środa, 19 listopada 2014

Szzczecińska Włóćzkomania

Dawno mnie tu nie było. Teraz też tylko na moment. Chciałabym zaprosić Was  do nowej grupy na FB - Szczecińska Włóczkomania. To co świetnie działa w przypadku Szczecin Szyje, sprawdza sie również w przypadku druciar - były już dwa spotkania, w grudniu będzie kolejne.
Grupa powstała w sumie na ostatnich warsztatach szyciowych SzSz. We wrześniu było pierwsze spotkanie, w ostatni poniedziałek kolejne. Na spotkaniach uczymy się nawzajem różnych technik, co która umie. Oglądamy gazetki, testujemy różne druty i szydełka. Serdecznie zapraszamy na spotkania wszystkie chętne osoby.
FB grupy: Szczecińska Włóczkomania

niedziela, 12 października 2014

jesienią

Czas powoli pomyśleć o zimie ;) 
Poprzedniej zimy koleżanka zamóiła u mnie komplet - czapka z warkoczem i pelerynka, ale miała zostać zmeiniona, na krótszą niż w oryginalnym wzorze, by weszła pod kurtkę. Pelerynkę zrobiłam krótszą, ale nie byłam do końca zadowolona z efektu. Paczka poszła, ale po miesiącu wróciła. Nasza super poczta [pozdrawiam tego kto ukradł sobie moją nagrodę z konkursu fotograficznego KnitPro, mam nadzieję że się wypcha markerami dziewiarskimi i drutami do warkoczy] nie zostawiła koleżance żadnego awizo i przesyłka wróciła. Nabrała u mnie wartości, leżąc przez lato, aż wpadł mi w ręce inny wzór, na półgolfik. Ot drugi zestaw oparty na tym samym motywie - warkocz w poprzek, skrócone rzędy. I to było bingo! Różni się wprawdzie brzegiem, ale nie widząc obu zestawów obok siebie, zasadniczo nie widać, że to nie jest to samo. Więc magicznym dziewiarsko szyciowym  zdaniem zakończę TAK MIAŁO BYĆ!
Pelerynka zmieniona, mam nadzieję, że koleżance się spodoba.




poniedziałek, 6 października 2014

Wypchane literki

W sumie to miał to być wpis o warsztatach, które były fenomenalne. Jak zwykle świetna ekipa nauczycielska i uczniowska. Ale o tym w następnym wpisie.

Bo w tak zwanym międzyczasie koleżanka spytała czy szyję takie wypchane literki. Ponieważ kilka już wcześniej popełniłam, to zgodziłam sie na szybko takie uszyć. Tym razem niestandardowa wielkość, bo takie "maksymalnie na wielkość dłoni".

Liter siedem, całkiem sprawnie to szło, aż do 


 No K A T A S T R O F A!
Ale pokombinowałam i drugie wyszło już tak:
Pozostałe literki:




Materiały to seria In The Forest od Iwony ze Sweet Craft TU i TU. Od spodu jednolite - żółte i niebieskie - odwrotnie niż górne.







czwartek, 2 października 2014

Wrześniowe sew along - dowolny patchwork


We wrześniu w Szczecin Szyje postanowiłyśmy uszyć dowolny patchwork. Ucieszyłam sie z wyboru grupy, gdyż chodził za mną pomysł na poduszkę. Tym razem retro - foto. Jakiś czas temu kupiłam kawałek fajnej tkaniny, drukowanej w stare aparaty fotograficzne i gdy tylko ją zobaczyłam, to w głowie powstała poduszka w kwadraty. 
A potem powstała ona na maszynie. 

W październiku będziemy szyły dowolną ozdobę świąteczną, chyba znów będę poduszki popełniać. W głowie mam całą serię światecznych motywów, ale lista z rzeczami do zrobienia jest dłuuuga, więc nie wiem ile zrealizuję z tych planów. 
Najbliższy plan, to niedziela 5.10. - warsztaty Szczecin Szyje z szycia aplikacji. A tego bardzo potrzebuję. Oj bardzo!

A poduszka wygląda tak:


niedziela, 21 września 2014

Stoffmarkt Holland czyli wyprawa do Poczdamu

Jedna z koleżanek zdradziła nam w czerwcu "sekret" o odbywającym się w Niemczech wędrownym targu tekstylnym. Stoffmarkt Holland. Targ ten jeździ od miasta do miasta i sprzedaje. Okazało się, że 19.09. miał być całkiem blisko nas, w Poczdamie.



Szybko zebrała się grupa chętnych i niestety niemal równie szybko się wykruszyła. Różne przeciwności losu zdecydowały o tym, że w piątek do Poczdamu pojechaliśmy w trójkę - Sylwia, ja i mój mały synek Filipek. Tu muszę dodać, że Filip jest honorowym członkiem Szczecin Szyje, jednym z najmłodszych. Jest młodszy o miesiąc od grupy, jeździ ze mną na spotkania szyciowe odkąd ja zaczęłam jeździć i teraz pojechał ze mną kupować materiały. Chwytał za ruloniki i musiałam pilnować, by mi czegoś przypadkiem nie włożył do torby, ponieważ on wszystko chowa [w domu co rusz odnajduję zabawki pochowane w szufladach z ubraniami, a gdy byli znajomi z Krakowa to pomógł im się pakować, jego zabawki trafiły do Nowej Huty ;)]
Dość sprawnie przejechałyśmy ok 200 km i trafiłyśmy do Neuer Lustgarten przy Lange Bruecke i oniemiałyśmy....
Spore targowisko a na nim do wyboru do koloru... wszystko. Dodatki krawieckie - nici, taśmy, zamki, wstążeczki, guziki, rzepy, ściągacze [o różnych grubościach, w paski], gumki, pasy parciane, lamówki, farby do tkanin, szablony do malowania, wykroje. Akcesoria do patchworku - maty samogojące, linijki i szablony, noże krązkowe [o różnych ostrzach].
Bernina wystawiła stanowisko z kilkoma maszynami, które można było na miejscu wypróbować.
I oczywiście materiały....
Dzianiny, polary, wełna, takaniny firankowe, zasłonowe, len i bawełna, sztruks, podszewki, a wszystko w we wszystkich kolorach, wzorach, grubościach. Setki bel spiętrzonych na stolikach, sprzedawane od 0,5 mb. Oraz wielkie pojemniki z "resztkami" - resztki to kawałki ok 50 cm na 110-150, zwinięte w rulony. Tak sprzedawano bawełnę oraz dzianiny. Część sprzedawców sprzedawała je na sztuki, a część w zestawach np 3 szt za 10 EUR, przy czym zestaw należało sobie skompletować samemu.
I choć miałyśmy szczere postanowienie zrobienia dokumentacji fotograficznej to jakoś nam to umknęło, zrobiłysmy zaledwie kilka zdjęć, tak byłysmy zaaferowane bieganiem od stoiska do stoiska [poniżej zdjęcia Sylwi i moje].
Jakby ktoś był zainteresowany, to kolejne targi "w pobliżu" odbędą sie w październiku 11 i 12 w Berlinie. A strona z terminarzem znajduje się TU.



 To materiały z tylko jednego stoiska:
 

 
Inne stanowiska:





A tu już nasze zdobycze
 


dzianiny
 






tasiemki

polar i bawełna
 Ten artykuł ukazał się również na blogu Szczecin Szyje.

poniedziałek, 15 września 2014

Tydzień szycia dzieciom

Właśnie zakończył się, organizowany przez Paulę Tydzień Szycia Dzieciom. Akcja na facebooku. 
 zmobilizowała mnie on do dokończenia koszyczka do samochodu [wzór Mollie potrafi 3/2014] - dokonałam w nim kilku modyfikacji, ponieważ maszyna mi zastrajkowała i nie szyła takiej grubości materiału - musiałam troszkę poszyć ręcznie, uszycia osłonki nr 2 na pas do samochodu dla Artura, chustki pod szyję dla Filipa i kostek sensorycznych dla trojaczków.
Plany były większe, przede wszystkim chciałam uszyć spodnie do nie-wchodzenia na sofę. Zastanawiałam sie ostatnio po co ludzie szyją/kupują dzieciom tzw. aladynki, aż mnie oświeciła koleżanka, że w takich spodniach dziecko nie daje rady wejść np na sofę, u nas byłoby to zbawienne, Filip potrafi wejść na parapet. Nie ukrywam, że już mam pewnie z 5 lat życia mniej, ze stresu.

Plany planami, ale strajk maszyny, a co gorsza podstępne choróbsko spowodowały zmniejszenie normy.

Wykorzystałam w moich uszytkach sporo minky - to ten niebieski materiał, mięciutki, milutki - znalazł sie on zarówno w osłonce na pas, w chustce pod szyję jak i w kostkach. Kostki dodatkowo są uszyte także ze sztruksu [fioletowego] i kolorowej bawełny. 

Chustka jest zapinana na mięciutki rzep, jest dwustronna - z jednej strony minky, z drugiej bawełna w kotki i myszki.
Powoli dojrzewam też do kupna aparatu, ten którego używam zapisuje ostatnio co drugie zdjęcie, a co 1,5 minuty sam sie wyłącza. Powoduje to we mnie niezłą frustrację.


TSD ma jeszcze jeden sympatyczny aspekt: "rozdawajkę" :D - pierwsze zdjęcie:











niedziela, 17 sierpnia 2014

Projekt "resztki" - część druga

Jakiś czas temu skończyłam mój projekt "resztki". W sumie myślałam że będzie to głębsza torba, taka, którą można zabrać ze sobą "na miasto". Wyszedł koszyk jak na zakupy. Pewnie zrobię sobię inną, będzie miała prostokątne dno [nie kwadratowe] i będzie wyższa.
Ale miała to być torba na projekty dziergane, włóczki itp. Doskonale się do tego nadaje, dużo w nią wchodzi.
No i Kitchener stitch - jestem zachwycona. Jedno ucho połączyłam kontrastową, drugie taką samą włóczką. Na zdjęciu pokazuję paznokciem kciuka w którym miejscu jest łączenie - nic nie widać ;)
Sfilcowało się wszystko pięknie, dzieki różnym włóczkom, filc jes raz grubszy, raz cieńszy, zielona włoczka sficlowała się w fajną "fakturę mchu". 


pomiędzy turkusem a ciemnym fioletem jest jeden rządek różowy, to łączenie 

a tu łączenie w tym samym kolorze, na wysokości paznokcia




różne włóczki, różne faktury

przed zszyciem

Kitchener stitch
 
przed sfilcowaniem