środa, 25 września 2013

Nr 8

W nerwowym oczekiwaniu na wyniki szyłam.
Szyłam, szyłam i uszyłam.
Kupiłam jakiś czas temu w b-craft materiał, kupon metr na metr [mniej więcej] - za mało na spódnicę, albo cokolwiek innego (przynajmniej dla mnie ;) ).
Zaczęłam szukać i znalazłam - materiału w sam raz na uszycie torby.
W ten sposób powstała torba krzyżówka. Albo scrabble - jak kto woli.
Mój "uszytek" nr 8.
Do tego pisak krawiecki - samoznikający i długa podróż pociągiem z głowy ;)

Wrzuciłam zdjęcie torby na FB. I zgłosiła się koleżanka, że chciałaby taką samą, po jakimś czasie druga... i trzecia... i czwarta!
Z małymi modyfikacjami szyję teraz kolejne torby - mała modyfikacja polega na tym, że wszywam zamek i kieszonkę. Ja nie lubię zamykanych toreb i szczerze nienawidzę kieszonek - zawsze są za małe, albo za duże. 


3 komentarze: